Pompa ciepła 8 kW i twarda woda – co się osadza i po ilu latach

Pompa ciepła 8 kW i twarda woda – co się osadza i po ilu latach

Pompa ciepła jest urządzeniem, które w pierwszych latach nie wymaga od właściciela prawie niczego. Pracuje, grzeje, odczyty w aplikacji zgadzają się z obietnicami z oferty. Problemy pojawiają się później i zwykle nie dotyczą samej sprężarki, tylko tego, co dzieje się w wodzie.

Dwa procesy działają niezależnie od marki urządzenia: osadzanie się kamienia tam, gdzie woda jest podgrzewana, oraz utrata sprawności instalacji, jeśli budynek nie jest przygotowany do pracy niskotemperaturowej.

Moc dobrana do budynku, a nie do metrażu

Urządzenie o mocy ośmiu kilowatów pokryje zapotrzebowanie domu ocieplonego według dzisiejszych standardów i nie pokryje go w budynku z lat siedemdziesiątych o tej samej powierzchni. To nie jest kwestia marki, tylko strat ciepła.

W budynku nieocieplonym pompa pracuje przy wyższej temperaturze zasilania, przez co jej efektywność spada, a w najzimniejsze dni wspomaga ją grzałka elektryczna. Wtedy rachunek przestaje przypominać ten z oferty.

Dlatego przed wyborem urządzenia takiego jak pompa ciepla 8 kw robi się obliczenia strat ciepła, a jeśli planowana jest termomodernizacja, wykonuje się ją przed wymianą źródła, nie po.

Test, który kosztuje jeden sezon

Najprostszym sprawdzianem gotowości budynku jest przeprowadzenie sezonu z obecnym kotłem ustawionym na niższą temperaturę zasilania. Jeśli przy takich nastawach w domu jest ciepło także przy mrozie, instalacja nadaje się do pracy z pompą ciepła.

Jeśli nie, wiadomo, które pomieszczenia odstają i co trzeba zrobić: zagęścić grzejniki, dołożyć ogrzewanie podłogowe albo poprawić izolację. Każdy z tych kroków jest tańszy przed wymianą źródła niż po.

Ten test nic nie kosztuje poza uwagą przez jeden sezon i chroni przed najdroższym scenariuszem, w którym po inwestycji okazuje się, że trzeba wymienić jeszcze grzejniki w połowie domu.

Warto też pamiętać o hałasie jednostki zewnętrznej, szczególnie w zabudowie bliźniaczej i szeregowej. Urządzenie ustawione pod oknem sypialni sąsiada bywa źródłem konfliktu, którego nie rozwiąże żadna regulacja, a przeniesienie po zakończeniu montażu jest kosztowne.

Kamień w zasobniku i na wymienniku

Twarda woda wytrąca wapń przy podgrzewaniu i osad odkłada się na wymienniku oraz na dnie zasobnika. Tempo zależy od twardości i od temperatury, przy której pracuje układ ciepłej wody.

Skutki są dwa. Pierwszy to spadek wydajności, bo warstwa osadu izoluje. Drugi to dłuższa praca urządzenia przy każdym podgrzaniu, co przekłada się na zużycie energii i na liczbę cykli sprężarki.

W rejonach o bardzo twardej wodzie osad w ilości zauważalnej gołym okiem pojawia się po dwóch, trzech latach. Rozwiązaniem jest zmiękczanie dobrane do faktycznej twardości, którą się bada, a nie zakłada, oraz utrzymywanie rozsądnej temperatury ciepłej wody.

Przy twardej wodzie osad odkłada się także w wymienniku ciepła samej pompy, co widać jako stopniowy spadek wydajności przy tych samych nastawach. Płukanie wymiennika należy do czynności serwisowych i w rejonach o twardej wodzie wykonuje się je częściej niż wynika z instrukcji.

Anoda, czyli element zużywalny

W zasobnikach pracuje anoda magnezowa, której zadaniem jest korodować zamiast zbiornika. Jej zużycie zależy od składu wody i przy wodzie o dużej zawartości minerałów bywa szybkie.

Po wyczerpaniu anody korozja przenosi się na płaszcz zbiornika, a to oznacza wymianę całego urządzenia, bo przeciek pojawia się w miejscu niedostępnym do naprawy.

Kontrola i ewentualna wymiana anody przy okazji przeglądu kosztuje tyle co kilka godzin pracy serwisu. To jedna z niewielu czynności eksploatacyjnych, których pominięcie ma tak wyraźne konsekwencje finansowe.

Ciepła woda a liczba domowników

Pompa ciepła podgrzewa wodę wolniej niż kocioł gazowy, więc o komforcie decyduje pojemność zasobnika i to, jak rozkłada się pobór w ciągu doby. Cztery osoby korzystające z łazienki w tej samej godzinie to zupełnie inny szczyt niż te same cztery osoby rozłożone przez cały dzień.

Zbyt mały zasobnik objawia się wspomaganiem grzałką elektryczną, czyli dokładnie tym, czego inwestycja miała uniknąć. Sprawdzić to można po pierwszym sezonie, odczytując z licznika urządzenia, ile energii poszło na sprężarkę, a ile na grzałkę.

Jeśli udział grzałki jest znaczący, przyczyna leży zwykle w wielkości zasobnika albo w nastawach, rzadziej w samej pompie. To informacja, która pozwala poprawić sytuację bez wymiany urządzenia.

Przeglądy i co na nich robić

Raz w roku sprawdza się ciśnienie w instalacji, stan naczynia wzbiorczego, czystość filtrów i wymiennika oraz szczelność układu chłodniczego. Co dwa, trzy lata dochodzi kontrola anody i czyszczenie zasobnika.

Warto też zapisywać zużycie energii w skali roku, bo to jedyny sposób, żeby zauważyć stopniowe pogarszanie się parametrów. Wzrost o kilkanaście procent bez zmiany zwyczajów oznacza, że coś się dzieje.

Elementy eksploatacyjne, takie jak anody, filtry i armatura zabezpieczająca, warto mieć skompletowane u jednego dostawcy z parametrami podanymi wprost. Asortyment grzewczy prowadzi hurtownia Onninen, a karty produktów znajdziesz na www.onninen.pl.

~Materiał zewnętrzny

2 thoughts on “Pompa ciepła 8 kW i twarda woda – co się osadza i po ilu latach”

  1. To dobry temat! Warto zwrócić uwagę na to, jak twarda woda wpływa na naszą pompę ciepła. Osady mogą się zbierać z czasem, ale z odpowiednią konserwacją można to ograniczyć. Lepiej być świadomym tego problemu od początku.

  2. Pompa ciepła to świetne rozwiązanie, ale twarda woda rzeczywiście może powodować osady. Ważne, żeby regularnie sprawdzać i też oczyszczać system, żeby uniknąć większych problemów w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *